niedziela, kwietnia 28, 2013

Equilibrium


Obejrzałam wczoraj film Equilibrium
Pseudo równowaga osiągnięta przez chore ambicje garstki oszołomów.
Co mnie w nim uderzyło i o czym myślę bez przerwy?
Że ta wizja przyszłości ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Lepiej siedź cicho, nic nie mów,
oj przesadzasz, z czego się cieszysz i po co Ci to.
Totalne ogłupienie mas, masy mówią, myślą i ubierają to samo.
Trendy polegają na zalaniu rynku milionem identycznych egzemplarzy, tanich i kompletnie bezpłciowych.
Jak trybiki w maszynie.

Dlatego ja tworzę pojedyncze egzemplarze, niepowtarzalne, unikatowe.
Jedna sztuka, żeby się wyróżnić, wyrazić i pokazać.

Tunika, znaleziona gdzieś w lumpeksie, misternie wyszywana koralikami.
Drugiej takiej nie ma nikt ;)







1 komentarz:

  1. I to właśnie jest piękne, niepowtarzalność ... wyjątkowość. Bo życie jest nam dane na raz, a nie po wielokroć :D

    OdpowiedzUsuń