Obejrzałam wczoraj film Equilibrium
Pseudo równowaga osiągnięta przez chore ambicje garstki oszołomów.
Co mnie w nim uderzyło i o czym myślę bez przerwy?
Że ta wizja przyszłości ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Lepiej siedź cicho, nic nie mów,
oj przesadzasz, z czego się cieszysz i po co Ci to.
Totalne ogłupienie mas, masy mówią, myślą i ubierają to samo.
Trendy polegają na zalaniu rynku milionem identycznych egzemplarzy, tanich i kompletnie bezpłciowych.
Jak trybiki w maszynie.
Dlatego ja tworzę pojedyncze egzemplarze, niepowtarzalne, unikatowe.
Jedna sztuka, żeby się wyróżnić, wyrazić i pokazać.
Tunika, znaleziona gdzieś w lumpeksie, misternie wyszywana koralikami.
Drugiej takiej nie ma nikt ;)





